Czy warto przerywać zabawę, kosztem nauki?

„Zabawa jest najwyższą formą nauki” – to słowa niezwykle mądrego człowieka, jakim był Albert Einstein. Do dziś nie straciły na ważności, choć rodzice wciąż o tym zapominają. Bo czy można tak po prostu przerywać zabawę? Czy jest mniej potrzebna i ważna niż podwieczorek albo umycie zębów?

Jest wielu rodziców, którzy bardzo rozgraniczają czas zabawy i nauki, traktując te czynności, jako przeciwstawne. Co gorsza, wielu wierzy, że zabawa jest mniej ważna, bo przecież nauka przynosi największe efekty i pozwala prawidłowo się rozwijać. Tym wszystkim warto uświadomić, że nie istnieje lepsza metoda nauki, niż właśnie zabawa.

Naturalny rozwój dziecka nie rozgranicza nauki i zabawy

Dla dzieci nauka i zabawa są naturalnie jedną nierozłączną czynnością. Maluchy budują, tworzą, dopasowują i kolorują, a wszystkiemu towarzyszy niezwykła koncentracja, determinacja, próby pokonania trudności i chęć przekroczenia własnych ograniczeń. Czyż to nie są najbardziej pożądane przez rodziców cechy, których dziecko wg nich powinno się „nauczyć”? Niestety właśnie one znikają, gdy narzucimy maluchowi zadaną pracę.

Dorośli nie zdają sobie sprawy, że przerywając zabawę dziecku i karząc mu zamiast tego wykonywać niechciane polecenia, w organizmie malucha aktywizują się te same neurony, które odpowiadają za ból fizyczny. Dlatego właśnie wymuszanie nauki w takiej formie, jaka obecnie obowiązuje, kojarzone jest z bolesnym przymusem.

Badania dowodzą, że aby skutecznie przyswoić wiedzę, potrzeba pobudzić swoje emocje. To jedyna droga do zapamiętania pewnych zagadnień i wzbudzenia jeszcze więcej ciekawości. Jeśli dziecko nie jest zmuszane do nauki, kosztem zabawy, wówczas informacje gromadzone w trakcie pobudzania ośrodków emocjonalnych, zapamiętuje bardzo szybko i już na stałe. Nauka w trakcie zabawy nie wymaga dodatkowego utrwalania, powtarzania materiału i szukania przykładów. Wszystko przychodzi samo i bez większych problemów.

Jeśli wciąż macie wątpliwości zróbcie rachunek sumienia. Przypomnijcie sobie tematy, których uczyliście się w szkole i zastanówcie się przez chwilę, co zostało Wam w głowie, aż do dziś. Niestety niewiele, gdyż Wasze emocje były obojętne na wiedzę, do której byliście niemal zmuszani.

A zatem wróćmy do tematu – czy warto przerywać dziecku zabawę z powodu obowiązku, jaki narzuca standardowa szkoła lub mnóstwo zajęć dodatkowych, na które uparcie ciągamy nasze pociechy, karząc im przyswajać ponadprogramową wiedzę kosztem godzin spędzonych na zabawie? To bolesny przymus dla Waszych dzieci, dlatego zastanówcie się nad tym.

Zabawa ponad wszystko

Czy wiecie, że chęć zabawy jest silniejsza niż pragnienie i głód? Na pewno spotkaliście się z dziećmi, które pochłonięte zabawą zapomniały o zjedzeniu podwieczorku, a nawet nie zdążyły dobiec do toalety. Z pewnością zdarzyło Wam się też nieraz zaobserwować zachowanie dziecka, które podczas wyśmienitej zabawy skaleczyło się lub stłukło kolano – nie było to takie straszne, jak podczas wykonywania niechcianych obowiązków, prawda?

Najważniejsze, to uświadomić sobie, iż zabawa spełnia mnóstwo bardzo ważnych zadań, wspierających ciekawość dzieci, chęć poznawania otaczającej je rzeczywistości i przekraczania własnych możliwości. Łączy świat wymyślony z tym prawdziwym, pozwala podglądać i naśladować prawdziwe życie, w przyjazny sposób ułatwia maluchowi kontakt z codziennością, jest okazją do przyswojenia wiedzy, pobudza kreatywność, pozwala doświadczyć poczucia skuteczności swojego działania, daje poczucie spełnienia i ogromną radość.

Share this Post!

About the Author : tiwa